FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO Strona Główna FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO
TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ (JANA 17:17)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowe Przymierze i Pamiątka
Autor Wiadomość
Markerów
VIP

Potwierdzenie wizualne: 2012
Pomógł: 58 razy
Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 2081
Poziom: 37
HP: 1740/4047
 43%
MP: 0/1932
 0%
EXP: 77/144
 53%
Wysłany: 2019-02-08, 20:44   

Henryk napisał/a:
[
A nawet to, że modlitwa za pieniądze ma większą wartość niż własne pokorne prośby do Ojca!


Pokażesz mi jakiś dokument kościoła który by te twoje wypociny uwiarygodnił? :roll:
 
     
Henryk 
VIP

Potwierdzenie wizualne: 9
Pomógł: 380 razy
Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 2512
Poziom: 40
HP: 551/5017
 11%
MP: 2395/2395
 100%
EXP: 51/168
 30%
Wysłany: 2019-02-08, 21:29   

Markerów napisał/a:
Pokażesz mi jakiś dokument kościoła który by te twoje wypociny uwiarygodnił? :roll:

Niestety nie mogę.
Nie dostałem faktury od księdza. :-(
 
     
Markerów
VIP

Potwierdzenie wizualne: 2012
Pomógł: 58 razy
Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 2081
Poziom: 37
HP: 1740/4047
 43%
MP: 0/1932
 0%
EXP: 77/144
 53%
Wysłany: 2019-02-08, 22:22   

Henryk napisał/a:
Markerów napisał/a:
Pokażesz mi jakiś dokument kościoła który by te twoje wypociny uwiarygodnił? :roll:

Niestety nie mogę.
Nie dostałem faktury od księdza. :-(


Tak też myślałem.... Przedstawiasz niczym nie podparte informacje.... Widzę w dogmaty to ty wierzysz :) szkoda że w swoje własne
 
     
Markerów
VIP

Potwierdzenie wizualne: 2012
Pomógł: 58 razy
Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 2081
Poziom: 37
HP: 1740/4047
 43%
MP: 0/1932
 0%
EXP: 77/144
 53%
Wysłany: 2019-02-08, 22:24   

Dariusz napisał/a:
KK zatracił prawdziwą naukę o Królestwie Bożym. Początek fałszywym naukom dali Augustyn i Orygenes.
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2009603?q=Tysi%C4%85cletnie+panowanie&p=par

"4 Pismo Święte wyjaśnia, że Królestwo Boże to niebiański rząd, który zniszczy i usunie wszelkie formy władzy stworzone przez człowieka (Dan. 2:44). W trakcie Chrystusowego panowania, mającego trwać tysiąc lat, Szatan będzie uwięziony w otchłani, umarli zostaną wskrzeszeni i ludzkość tu, na ziemi, osiągnie doskonałość (Obj. 20:1-3, 6, 12; 21:1-4). Jednak przywódcy religijni odstępczego chrześcijaństwa przyjęli inne poglądy. Na przykład Orygenes, jeden z Ojców Kościoła działających w III wieku n.e., piętnował osoby wierzące, że Millennium przyniesie dobrodziejstwa ludziom na ziemi. A jak czytamy w pewnej encyklopedii, katolicki teolog Augustyn z Hippony (354-430) „doszedł (...) do przekonania, że nie będzie żadnego millennium” (The Catholic Encyclopedia) Augustyn twierdził, że Tysiącletnie Panowanie Królestwa Bożego nie jest kwestią przyszłości, ale rozpoczęło się z chwilą założenia Kościoła."

"6 Augustyn, zanim w wieku 33 lat nawrócił się na chrześcijaństwo, był neoplatonikiem, czyli zwolennikiem nowej formy filozofii Platona, opracowanej w III stuleciu przez Plotyna. Ale nawet po nawróceniu nie wyzbył się dawnego sposobu myślenia. „Umysł jego był tyglem, w którym religia Nowego Testamentu prawie do cna stopiła się z platońską tradycją filozofii greckiej” — powiedziano w dziele The New Encyclopædia Britannica. A w innym opracowaniu przyznano, że Augustyn podał „alegoryczne wyjaśnienie” Tysiącletniego Panowania opisanego w 20 rozdziale Księgi Objawienia. Następnie dodano: „Powyższe objaśnienia (...) przyjmowali późniejsi teologowie zachodni, a dawniejszy millenaryzm nie znalazł więcej poparcia” (The Catholic Encyclopedia)."


Kościół Katolicki w dekrecie De millenarismo w 1944 roku odrzucił formę millenaryzmu głoszącą, że Chrystus przed sądem ostatecznym przyjdzie panować na ziemi widzialnie i w ciele.
Poglądy millenarystyczne, w których mówi się o panowaniu Chrystusa na ziemi przez tysiąc lat, nie w ciele jednak, ale poprzez sakramenty (duchowo), nie zostały przez Kościół odrzucone. Nie są więc z jednej strony ani wyrażonym depozytem wiary, ani poglądem z konieczności sprzecznym z nim (została potępiona tylko pewna forma millenaryzmu). Dlatego też wierzący mają wolność w wyznawaniu bądź nie wyznawaniu tych poglądów.

Tysiącletnie królestwo to epoka Kościoła, w której miłość Chrystusowa ogarnia narody i usuwa w ten sposób szatana z naszej ziemi.
Przecież już teraz Ojciec "uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa umiłowanego swego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów" (Kol 1,13n). Już teraz jesteśmy "wybranym plemieniem, królestwem kapłaństwa, świętym narodem, ludem na własność przeznaczonym, abyśmy ogłaszali dobroć Tego, który nas wezwał z ciemności do swojego przedziwnego światła - my, którzyśmy byli nie-ludem, teraz zaś jesteśmy ludem Bożym" (por. 1 P 2,9n).
 
     
Henryk 
VIP

Potwierdzenie wizualne: 9
Pomógł: 380 razy
Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 2512
Poziom: 40
HP: 551/5017
 11%
MP: 2395/2395
 100%
EXP: 51/168
 30%
Wysłany: 2019-02-09, 08:57   

Markerów napisał/a:
Przecież już teraz Ojciec "uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa umiłowanego swego Syna,

Czyli jednym słowem: królestwo trwa, widzialne rządy sprawuje kler pod auspicjami „Ojca świętego w Rzymie”.
Grzechu, cierpień, niesprawiedliwości już nie ma.
Tylko ludzkość nic o tym nie wie... :lol:

Jedno zgadza się: kasta kleru żyje jakby była królami, część z nich mieszka nawet w pałacach.
Są bezkarni, nie pracują, nie piorą i nie prasują.
Nigdy nie mieli miotły i ścierki w ręce.
Nie sieją, nie orzą, nie przygotowują sobie posiłków, nie zmywają garów, a jednak jakimś cudem nie są głodni.

Już niedługo...
 
     
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 101
Poziom: 9
HP: 7/193
 4%
MP: 92/92
 100%
EXP: 1/20
 5%
Wysłany: 2019-02-09, 19:44   

No tak Pan Jezus przyjdzie powtórnie na Ziemie i ponownie będzie się bił o swoje, to znaczy ze tak nie do końca Zwyciężył na krzyżu, a teraz tylko trochę siedzi na tronie swojego Ojca, co by znaczyło ze część upadłych aniołów wypięła się na niego i ma go w nosie. Czy syn człowieczy znajdzie wiarę w niego gdy zabrzmi ostatnia trąba? Czytając niektóre posty śmiem wątpić. Ale Ap. 2 i 3 wyraźnie mówi że błogosławieni są Zwycięzcy. Dawid nie płakał wziął kamienie i walczył z Goliatem .Polecam taką postawę a nie ukrywania się w okopach w postawie przeczekania, chowając głowę w piaskach pustyni.
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1236 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 10722

Poziom: 66
HP: 10548/22932
 46%
MP: 0/10949
 0%
EXP: 234/508
 46%
Wysłany: 2019-02-09, 21:03   

Markerów napisał/a:
A jakie to niby królestwo w wykonaniu kk??? :) :)

Ja ci powiem jakie i ty o tym królestwie jeżeli jesteś starannym katolikiem wiesz doskonale.

To królestwo datuje się od roku 799/800 do 1799/1800 naszej ery kiedy to Karol Wielki zrzekł się PONTIFEX--MAXIMUS na rzecz PAPIEŻA.

W historii łatwo można znaleźć daty początku i końca papieskiego tysiąclecia ignorancji, przesądów i oszustw. Jeden z pisarzy rzymskokatolickich* określa początek tego imperium religijnego w następujący sposób: „Koronacja Karola Wielkiego na Cesarza Zachodu, dokonana przez papieża Leona w roku 800 n.e. była rzeczywistym początkiem świętego Cesarstwa Rzymskiego.
tę wszystkiego, co przypomina świeckie dominium.

* Stolica św. Piotra
Święte Cesarstwo Rzymskie to nazwa wielkiej instytucji politycznej średniowiecza. Jego początkiem był Karol Wielki. W swojej Historii uniwersalnej Fisher opisuje to na stronie 262: W teorii była to unia światowego państwa i światowego kościoła nierozłączna społeczność, na czele której stali cesarz i papież, naznaczone przez niebo [?] głowy: świecka i duchowa. Ponieważ zaś papieże, jako namiestnicy Chrystusa, namaszczali cesarzy, w rzeczywistości stali na czele całego imperium.
Chociaż papiestwo było już dużo wcześniej zorganizowane jako system religijny, a nawet otrzymało władzę świecką w roku 539, to jednak właśnie Karol Wielki rzeczywiście nadał i formalnie uznał doczesne panowanie papieża. Podobnie jak w roku 800 Karol Wielki stał się pierwszym władcą Świętego Cesarstwa Rzymskiego tak Franciszek II był ostatnim i dobrowolnie zrzekł się tytułu w roku 1806 Podobnie, jak przed rokiem 800 papiestwo rosło, popierane przez rzymską bestię (lud) i przez jej rogi (władze), tak po roku 1800 zostało pozbawione świeckiego panowania nad królami i narodami, a nawet było deptane i rabowane przez swoich wcześniejszych zwolenników (Obj. 17:16,17). Obecnie, chociaż nadal jest czczone i nadal ma duży wpływ na świadomość ludzi, to jednak opłakuje utra Bitwy: pod Marengo (1800) i pod Austerlitz (1805) dwa razy rzuciły Niemcy do stóp Napoleona. Najważniejszym rezultatem tej drugiej klęski było utworzenie Konfederacji Reńskiej pod protektoratem władcy francuskiego. To wydarzenie oznaczało koniec starych Niemiec, czyli [świętego] Cesarstwa Rzymskiego, trwającego przez tysiąc lat Historia Uniwersalna White&a, str. 508.

Słowo Antychryst ma dwojakie znaczenie. Pierwsze z nich brzmi: przeciwko Chrystusowi (tj. w opozycji do Chrystusa), zaś drugie zamiast Chrystusa (tj. imitacja Chrystusa).

* Historia Powszechna Fishera, str. 193
W miarę wzrostu kościoła w liczbę i bogactwo, wznoszono kosztowne budowle przeznaczone na miejsca kultu. Liturgia stawała się coraz bardziej wyszukana, a do wspomagania religijności wykorzystywano rzeźby i malowidła. Relikwie świętych i męczenników były w wielkim poszanowaniu jako uświęcone dziedzictwo. Zwiększano liczbę nabożeństw, a kościół pod przywództwem chrześcijańskich cesarzy [w czwartym wieku] z zastępami eru i imponującymi ceremoniami, przejął wiele z okazałości i zewnętrznego splendoru pogańskiego systemu, który został przez niego wyrugowany
Inni zaś podają;Równolegle ze stabilizacją [chrześcijaństwa jako oficjalnej religii cesarstwa w czwartym wieku] postępował proces wielkiej i powszechnej korupcji, która rozpoczęła się już dwa wieki wcześniej. Z ciemnoty i zabobonu kościelnictwo czerpało moc do poprawiania swej pozycji
Historia Powszechna Whitea, str. 156
Rapin zaś zauważa: W piątym wieku chrześcijaństwo zostało zdeprecjonowane przez wielki napływ ludzkich pomysłów. Prostota zarządu i dyscyplina zostały zredukowane do systemu władzy klerykalnej, zaś sposób uwielbiania Boga skażono ceremoniami zapożyczonymi z kultów pogańskich
Mosheim w swej Historii chrześcijaństwa opisuje stopniowe odstępstwo kościoła od jego pierwotnej prostoty i czystości oraz proces jego degradacji aż do przekształcenia się w Człowieka Grzechu Z jego pism nie wynika, czy rozpoznał Antychrysta, niemniej jednak w mistrzowski sposób prześledził działanie „tajemnicy nieprawości” w kościele aż do początku czwartego wieku. Jego dalsze studia zostały przerwane nagłą śmiercią. Ograniczona ilość miejsca nie pozwala nam tu przytoczyć fragmentów jego wspaniałego i obszernego dzieła, lecz pragniemy je w całości polecić jako wysoce pouczające w rozważanym przez nas zakresie.
Z książki Lorda „Stary rzymski świat” zacytujemy krótki i celny zarys historii kościoła pierwszych czterech wieków. Fragment ten wyraźnie i zwięźle obrazuje stopniowy upadek chrześcijaństwa oraz jego gwałtowny rozkład po usunięciu przeszkody, o której wspomina apostoł. Pisze on:
„W pierwszym wieku wśród powołanych nie znalazło się wielu mądrych i szlachetnie urodzonych ludzi. Nie są nam znane wielkie nazwiska. Nie było filozofów, mężów stanu, arystokratów, generałów, gubernatorów, sędziów czy urzędników. W pierwszym wieku chrześcijanie nie byli dość znamienitymi ludźmi, aby narazić się na powszechne prześladowania ze strony rządu. Nie absorbowali oni nawet uwagi opinii publicznej. Nikt z nimi nie polemizował, nawet greccy filozofowie. Nie zachowały się też żadne protesty czy obrona ze strony chrześcijan przed zarzutami przeciwników. W ich szeregach nie było wielkich ludzi ani pod względem wykształcenia, ani talentu, ani bogactwa, ani pozycji społecznej. Lista wielkich nazwisk kościoła pierwszego wieku jest zupełnie pusta. Pomimo tego nowo nawróconych przybywało w każdym mieście, a tradycja podaje, że najzacniejsi ginęli śmiercią męczeńską, w tym prawie wszyscy apostołowie.
W drugim wieku największe nazwiska to: Polikarp, Ignacy, Justyn Męczennik, Klemens, Melito i Apoloniusz, cisi biskupi i nieustraszeni męczennicy, którzy przemawiali do wiernych w wieczernikach i nie posiadali światowych godności, słynąc jedynie ze swej świętości i prostoty charakteru, a wspominano o nich jedynie ze względu na ich męczeństwo i wiarę. Czytamy o męczennikach, że niektórzy z nich pisali cenne rozprawy czy apologie, ale nie znajdziemy wśród nich arystokratów. Mając na względzie blichtr i władzę, hańbą było stać się chrześcijaninem. Wczesna literatura chrześcijańska ma charakter głównie apologetyczny, zaś jej wymiar doktrynalny jest prosty i praktyczny. Pojawiały się owszem kontrowersje w obrębie kościoła, kwitło intensywne życie religijne, wielka aktywność, wspaniałość cnoty, ale żadnych konfliktów zewnętrznych, żadnej historii świeckiej. Nie atakowano jeszcze wtedy rządu ani wielkich instytucji społecznych cesarstwa. Chrześcijaństwo było niewielką społecznością czystych i nieskalanych ludzi, którzy nie mieli aspiracji, aby sprawować kontrolę nad społeczeństwem. Zwracali jednak na siebie uwagę rządu i odgrywali na tyle doniosłą rolę, że byli prześladowani. Postrzegano ich jako fanatyków, którzy usiłują zniszczyć poszanowanie dla istniejących instytucji.
Trzeba też przyznać, że rzymscy cesarze, zajmując stanowisko Pontifex Maximus, czyli najwyższego przywódcy religijnego, nie pozwalali sobie na taką tyranię jak ich następcy na papieskim tronie. Pisze o tym Gibbon:* „Należy uwzględnić to, że liczba protestantów skazanych na śmierć w jednej tylko prowincji i pod panowaniem jednego króla dalece przewyższała ilość męczenników pierwotnego kościoła, którzy ginęli na przestrzeni trzech wieków w [całym] Cesarstwie Rzymskim”. Było także zwyczajem tamtych czasów, że szczególne względy okazywano najpopularniejszym bogom, niemniej jednak w krajach podbitych przez rzymskie wojska na ogół uznawano bogów i kulty lokalnej ludności. Przykładem może tu być Palestyna, która nawet pod rzymskim panowaniem na ogół zachowała religijną swobodę i wolność sumienia. Cesarski Pontifex Maximus pozwalał na to i jako religijny przywódca okazywał w ten sposób łaskawość wobec ludu oraz tolerancję względem wszelkich popularnych bóstw.
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 101
Poziom: 9
HP: 7/193
 4%
MP: 92/92
 100%
EXP: 1/20
 5%
Wysłany: 2019-02-10, 08:58   

Cytat:
Grzechu, cierpień, niesprawiedliwości już nie ma. 
Tylko ludzkość nic o tym nie wie... :lol:
 
Jak ktoś o tym ma wiedzieć jeśli nie wkroczył za mury tego miasta
Murami obronnymi w bożym królestwie jest miłość prawdy, gdy schowasz się za nie przeciwnik tam nie może cię sięgnąć. Wejść tam można przez jedną z dwunastu bram. Ale jak ma znaleźć drogę do bramy gdy w jego duszy panuje mrok. Tylko za dnia zobaczysz ją. Ból duszy sprawia ze na ciele pojawiają się objawy somatyczne. A gdy jesteś na zewnąrz nic cię nie chroni i przeciwnik ma do ciebie łatwy dostęp. Tak to prawda jest przepaść, po ludzku nie do przejścia między owymi królestwami, tylko boża Łaska może nas przenieść i postawić we właściwym miejscu
Katolik (i nie tylko on) to taki gość pobity przez zbójców ,leżący na drodze, który potrzebuje zaopatrzenia ran winem i oliwą. Kolejne kopnięcia sprawiają ze może nie doczekać ranka. Tylko jęczy łoł, łoł, łoł
Ostatnio zmieniony przez Henryk Suchecki 2019-02-10, 09:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Henryk 
VIP

Potwierdzenie wizualne: 9
Pomógł: 380 razy
Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 2512
Poziom: 40
HP: 551/5017
 11%
MP: 2395/2395
 100%
EXP: 51/168
 30%
Wysłany: 2019-02-10, 18:31   

Henryk Suchecki napisał/a:
Jak ktoś o tym ma wiedzieć jeśli nie wkroczył za mury tego miasta

Jakoś nie bardzo widzę, aby do niebiańskiego Jeruzalem wszedł ktoś z gadającym w swym ciele niezrozumiałym językiem- obcym.
Takim jęczącym: łoł, łoł, ło...

To sam nie umiesz dziękować Bogu i prosić Go o coś? :shock:
 
     
Dariusz 

Potwierdzenie wizualne: 1234
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Sie 2017
Posty: 67
Poziom: 7
HP: 1/130
 1%
MP: 62/62
 100%
EXP: 2/16
 12%
Wysłany: 2019-02-11, 08:54   

Henryk napisał/a:
Dariusz napisał/a:
Zdaje się, że Badacze też wierzą, że już nastało 1000-lecie. Od 1874 roku. Czy się mylę?

Niestety mylisz się. :-D


Zdaje się, że Russell tak nauczał. Przeczytałem o tym książce wydanej przez Badaczy: Pytania i Odpowiedzi.

— 71
CHRONOLOGIA — Odnośnie obecności Pana w roku 1874.
Pytanie (1907) — Na jakiej podstawie stwierdza się, że osobista obecność naszego Pana zaczęła się w roku 1874 i ma potrwać, aż do końca Wieku Tysiąclecia ?
Odpowiedź — Twierdzenie to jest ugruntowane na następującej podstawie: Pan nasz przychodzi dokonać pewnego dzieła, a dziełem tym jest, że ma On królować tak długo, dopóki nie usunie wszelkiego innego autorytetu i wszelkiego nieposłuszeństwa, dopóki nie doprowadzi wszystkiego do harmonii z Bogiem, a wtedy odda Królestwo Bogu Ojcu. Pismo Święte powiada, że musi On królować tysiąc lat. Widzimy więc, że jeżeli obecność Jego nastąpiła w roku 1874, to potrwa ona aż do końca tysiąca lat.
 
     
Markerów
VIP

Potwierdzenie wizualne: 2012
Pomógł: 58 razy
Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 2081
Poziom: 37
HP: 1740/4047
 43%
MP: 0/1932
 0%
EXP: 77/144
 53%
Wysłany: 2019-02-11, 09:37   

Dariusz napisał/a:
Henryk napisał/a:
Dariusz napisał/a:
Zdaje się, że Badacze też wierzą, że już nastało 1000-lecie. Od 1874 roku. Czy się mylę?

Niestety mylisz się. :-D


Zdaje się, że Russell tak nauczał. Przeczytałem o tym książce wydanej przez Badaczy: Pytania i Odpowiedzi.

— 71
CHRONOLOGIA — Odnośnie obecności Pana w roku 1874.
Pytanie (1907) — Na jakiej podstawie stwierdza się, że osobista obecność naszego Pana zaczęła się w roku 1874 i ma potrwać, aż do końca Wieku Tysiąclecia ?
Odpowiedź — Twierdzenie to jest ugruntowane na następującej podstawie: Pan nasz przychodzi dokonać pewnego dzieła, a dziełem tym jest, że ma On królować tak długo, dopóki nie usunie wszelkiego innego autorytetu i wszelkiego nieposłuszeństwa, dopóki nie doprowadzi wszystkiego do harmonii z Bogiem, a wtedy odda Królestwo Bogu Ojcu. Pismo Święte powiada, że musi On królować tysiąc lat. Widzimy więc, że jeżeli obecność Jego nastąpiła w roku 1874, to potrwa ona aż do końca tysiąca lat.


Nauki czysto ludzkie. :roll:
i to głoszą ci co kierują się sola scriptura........ Co za parodia
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1236 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 10722

Poziom: 66
HP: 10548/22932
 46%
MP: 0/10949
 0%
EXP: 234/508
 46%
Wysłany: 2019-02-11, 09:57   

Markerów napisał/a:
Nauki czysto ludzkie. :roll:
i to głoszą ci co kierują się sola scriptura........ Co za parodia

A jakimi naukami kieruje sie KLER rzymski?
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1236 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 10722

Poziom: 66
HP: 10548/22932
 46%
MP: 0/10949
 0%
EXP: 234/508
 46%
Wysłany: 2019-02-11, 10:01   

Dariusz,
Na podobne pytanie chyba już ja odpowiadałam,że żeby nowy dom postawić najpierw trzeba stary rozwalić i właśnie Jezus Pan teraz burzy zły porządek,żeby móc kiedy już nastąpi INAUGURACJA KRÓLESTWA SZCZEPIC I BUDOWAĆ, nowy porządek rzeczy.
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
Henryk 
VIP

Potwierdzenie wizualne: 9
Pomógł: 380 razy
Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 2512
Poziom: 40
HP: 551/5017
 11%
MP: 2395/2395
 100%
EXP: 51/168
 30%
Wysłany: 2019-02-11, 10:55   

Dariusz napisał/a:
Zdaje się, że Russell tak nauczał. Przeczytałem o tym książce wydanej przez Badaczy: Pytania i Odpowiedzi

Być może sto lat temu napisano takie słowa.
Nie mniej mogę zacytować kilka dat końca świata przepowiadane przez Ciało Kierownicze.
Chronologia jest ważna, jednak różnica roku- trzech nie jest dla mnie aż tak istotna.
Moment wtórej obecności Jezusa związany jest- wierzę- z J 14:3
"A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli."
Pierwszą czynnością adwentu Pana było zabranie członków Kościoła. Tych żyjących i tych obudzonych ze snu śmierci.
Wiemy, że miało to nastąpić przed uciskiem przychodzącym na świat.
Po ucisku, po zniszczeniu wszystkiego „co chwiejne”, nastąpi dopiero tysiąc lat panowania Chrystusa wraz z uwielbionym Kościołem.
Hbr 12:26-27 br "Głos Jego wstrząsnął kiedyś całą ziemią, teraz zaś zwraca się do nas z takim oto ostrzeżeniem: Jeszcze raz poruszę nie tylko ziemię, ale i niebo. (27) Wyrażenie: jeszcze raz każe się domyślać, że ulegnie całkowitej zagładzie wszystko, co zostało stworzone i jest zniszczalne, pozostanie zaś nienaruszone to, co jest rzeczywiście niezniszczalne."
Wielokrotnie o tym już pisaliśmy.
 
     
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 101
Poziom: 9
HP: 7/193
 4%
MP: 92/92
 100%
EXP: 1/20
 5%
Wysłany: 2019-02-11, 16:58   

J 14:3 "A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu”
To zdanie i wcześniejszy kontekst mówi o śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Śmierć niewianego Baranka to jest ta praca przygotowująca nam miejsce w Niebie. Jeśli to kogoś nie przekonuje to proszę napisać na czym miałoby polegać przygotowywanie miejsca. Każdy chętny ma przygotowane już miejsce pozostaje tylko uwierzyć. I gdy minie symboliczne tysiąc lat , okres Łaski. Zostanie postawiona kropka na i. J 14:3 „ i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
BannerFans.com
BannerFans.com
BannerFans.com
Strona wygenerowana w 10.08 sekund. Zapytań do SQL: 26